• Chiny »
  • Dzień 9, niedziela (06.05.2007) Spływ rzeką Li Jiang
Header

Dzień 9, niedziela (06.05.2007) Spływ rzeką Li Jiang

Pobudka wczesnym rankiem, bo mamy przecież umówioną wycieczkę. Bus dowozi nas w miejsce, gdzie stoi pełno promów. Wchodzimy. W środku prawie jak w samolocie, każdy ma usiąść na wskazanym miejscu, zupełnie bez sensu, bo później i tak wszyscy się rozleźli po całym statku. Czeka nas kilka godzin rejsu przez krasową krainę z fascynującymi iglicami górującymi nad płaskim terenem”. Płyną też z nami Wrocławiacy z małą Emilką.

Zaczynamy spływ...

Zaczynamy spływ…

Widoki rzeczywiście przepiękne. Zapstrykujemy się na śmierć. W kontemplowaniu przeszkadza nam co jakiś czas pani chińska przewodniczka, która po prostu drze się do mikrofonu. Czy ci Chińczycy są głusi!? Masakra.

Paszcze mamy rozdziawione przez całą podróż :)

Paszcze mamy rozdziawione przez całą podróż :)

W czymś co przypomina bar serwują „chińskie chipsy” czyli suszone kraby, raki, krewetki. Próbujemy jakichś malutkich rybek. Ujdzie. Na statku jemy również included lunch. Też ujdzie.

Chipsy po chińsku. Na szczęście można je było przepić zimny piwem :)

Chipsy po chińsku. Na szczęście można je było przepić zimny piwem :)

Dopływamy w końcu do celu naszej wyprawy Yangshuo, przepięknego małego miasteczka z cudowną scenerią charakterystycznych gór. Po wyjściu z promu atakują nas, a raczej my ich, rybacy z kormoranami. Oni chcą żebyśmy robili sobie z nimi zdjęcia, a my chcemy im pstrykać foty:) Są rewelacyjni.

Pozują rybacy i kormorany

Pozują rybacy i kormorany

Idziemy szukać centrum, ale cała trasa prowadząca do miasta jest zastawiona straganami z różnorakimi chińskimi wyrobami z podrobionego jedwabiu. Pewnie można też znaleźć i prawdziwy jedwab, ale my nie szukaliśmy:) Wpadamy jednak w szał zakupów. Wszystko jest superowe i można utargować naprawdę niezłą cenę.

Uliczka w Yangshuo

Uliczka w Yangshuo

Docieramy w żółwim tempie, obładowani zakupami do centrum. Miasteczko jest naprawdę prześliczne i klimatyczne. Wchodzimy coś zjeść do jednej z knajpek. Chłopcy są przeszczęśliwi, bo wynajdują pizzę, którą oczywiście zamawiają. Pizza niestety okazuje się jednak lekką wtopą. Knajpka natomiast jest urządzona w stylu komunistycznym. Za szklaną gablotką leżą oryginalne czerwone książeczki z myślami Mao Zedonga z czasów rewolucji kulturalnej, które można kupić. Oczywiście korzystamy z tej możliwości! No, no, niezła pamiątka z Chin.

Złote myśli Mao

Złote myśli Mao

Dobra, może coś zwiedzimy. Dzięki Wrocławiakom pozbyliśmy się na jakiś czas naszych zakupów i idziemy połazić. Wchodzimy do jakiegoś „bardzo pięknego” parku za 9 yuanów, do którego po drugiej stronie była brama i można było wejść za darmo:) Robimy foty życia, wypisujemy kartki i wymyślamy głupie wierszyki oniryczne.

Czeka nas jeszcze jedna atrakcja tego wieczoru, a mianowicie połów z kormoranami. Po zapadnięciu zmroku wyruszamy na rzekę. Ciemno. Nagle z ciemności wyłania się tratwa z rybakiem i kormoranami oświetlona jedynie lampką oliwną. Po prostu coś niesamowitego! Jakbyśmy się przenieśli w czasy średniowiecza. Zaczyna się połów. Rybak odpycha się kijem i wrzuca do wody ptaki, a one zapitalają pod wodą co jakiś czas się wyłaniając z rybą w dziobie, a ponieważ mają założone obręcze na szyje, nie mogą połknąć co większych sztuk, które Chińczyk wyjmuje im z paszcz! Podobno potrzeba półtorej roku, żeby kormorana nauczyć tej sztuki. Jesteśmy wręcz oczarowani!

Nocny połów z kormoranami

Nocny połów z kormoranami

Wracamy rejsowym autobusem do Guilin. Oczywiście obracamy na lewą stronę brudne zagłówki. Robimy tak we wszystkich autobusach, nie było bowiem przypadku, żeby były czyste. W hoteliku śpiewamy, popijamy troszeczkę i układamy plan na kolejne dni. Stwierdzamy: dosyć tych luksusów, chcemy trochę hardcora! Jednogłośnie podejmujemy decyzję: jutro szukamy hardcora, będziemy spać u chłopa! Rozmarzeni udajemy się na spoczynek.

This entry was posted in Chiny


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/bartez09/public_html/syberia.m2.x25.pl/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1044