• Syberia »
  • Dzień piąty 31.07.2004
Header

Dzień piąty 31.07.2004

Pakujemy się od rana, bo dziś wyruszamy na głęboką Syberię. O 16.40 mamy samolot do Irkucka.

Nie wszyscy z nas przyznali się w domu, że lecimy na Syberię. Część przyznała się tylko do Petersburga :)

Nie wszyscy z nas przyznali się w domu, że lecimy na Syberię. Część przyznała się tylko do Petersburga :)

Na lotnisku ostatnie pożegnania, ważenie bagaży i siebie. Okazuje się, że mój plecak jest najlżejszy, Piotrka najcięższy, ale nie przekraczamy limitu. Przechodzimy przez ostatnie bramki. Strażnicy zabierają Piotrkowi nóż. Na szczęście są jeszcze Ela z Nataszką, więc zabierają nóż Piotrka ze sobą. Dobrze, że Astronom powiedział przy prześwietlaniu bagażu, że jego scyzoryk to latarka (tylko cicho, cicho) bo zostalibyśmy bez noża.

Później okazało się, że Piotrek przemycił jeszcze inny nóż. Po przejściu przystępujemy do pakowania naszych plecaków w worki foliowe i oklejamy taśmami, specjalnie zakupionymi na tę okazję. Naczytaliśmy się w przewodnikach, że tak trzeba. Wzbudzamy tym ogromną sensację! Robimy straszny rumor na oczach wszystkich pasażerów stojących w kolejce do odprawy, ktoś nawet robił nam zdjęcia.

samol

Od tamtego czasu studiujemy przewodniki mniej uważnie :)

Chyba troszeczkę przesadziliśmy, ale Astronom stwierdził, że tak należy:) W końcu wsiadamy do samolotu. Samolot całkiem wporzo (TU-154), gdyby nie to, że mamy miejsca w ostatnim rzędzie, przy kiblu (waniajet niemnożka) i wszystko dostajemy ostatni i to same resztki! Inni Sybiracy nie trafili tak źle, ale co tam my nie damy rady? Najgorsze jest jednak to, że noc nam się skraca do trzech godzin! (między Irkuckiem a Warszawą jest siedem godzin różnicy czasu).

Relacja Dorotki, która nie trafiła tak źle: W przedniej części samolotu lot był super. Poznałam tam Rosjankę, Katję, która najpierw dziwiła się, że nikt nas nie będzie oczekiwał na lotnisku. Gdy okazało się, że plan naszej wycieczki po Bajkale nie jest jeszcze do końca ustalony postanowiła na wsjakij słuczaj dać nam swój adres. Dla mnie to był  pierwszy lot. W ciągu 5,5 godz. widzieliśmy zachód słońca, księżyc w pełni a lądowaliśmy gdy już zaczynał się wschód. Było 8°C na zewnątrz ale ludzie w samolocie twierdzili, że ostatnia pogoda w Irkucku jest super słoneczna i temperatura dochodzi do 40°C w dzień. Tego dnia owa prognoza się nie sprawdziła.

This entry was posted in Syberia


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/bartez09/public_html/syberia.m2.x25.pl/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1044