• Home
Header

Dzień piąty 31.07.2004

Pakujemy się od rana, bo dziś wyruszamy na głęboką Syberię. O 16.40 mamy samolot do Irkucka.

Nie wszyscy z nas przyznali się w domu, że lecimy na Syberię. Część przyznała się tylko do Petersburga :)

Nie wszyscy z nas przyznali się w domu, że lecimy na Syberię. Część przyznała się tylko do Petersburga :)

Na lotnisku ostatnie pożegnania, ważenie bagaży i siebie. Okazuje się, że mój plecak jest najlżejszy, Piotrka najcięższy, ale nie przekraczamy limitu. Przechodzimy przez ostatnie bramki. Strażnicy zabierają Piotrkowi nóż. Na szczęście są jeszcze Ela z Nataszką, więc zabierają nóż Piotrka ze sobą. Dobrze, że Astronom powiedział przy prześwietlaniu bagażu, że jego scyzoryk to latarka (tylko cicho, cicho) bo zostalibyśmy bez noża.

(więcej…)

Dzień czwarty 30.07.2004

Wyruszamy do Peterhofu, letniej rezydencji carskiej. Gdy wychodzimy z autobusu straszliwie leje, więc musimy trochę przeczekać. Po ustaniu deszczu udajemy się w stronę kas, gdzie znów kombinujemy jak koń pod górę jakby tu zapłacić jak najmniej. Z pomocą przychodzą same kasjerki, które proponują, żebyśmy zapłacili połowę ceny a w zamian pani przy bramie nie przedrze biletów, które im później oddamy. Wot Rasija. W Peterhofie znów zapstrykujemy się na śmierć.

Złote fontanny Peterhofu

Złote fontanny Peterhofu

Oglądamy złote fontanny, spacerujemy nad morzem, gdzie widzieliśmy lisa i wydry, bawimy się jak dzieci w pułapkach wodnych. Później oczywiście znów zaczyna lać i to porządnie. Przestaje, gdy tylko przekraczamy bramę wyjściową Peterhofu :) . Zwiedzamy jeszcze śliczną cerkiew przy Peterhofie, zjadamy serki w czekoladzie i wracamy. Weissman, który zjadł plombę idzie do dentysty.
(więcej…)

Dzień trzeci 29.07.2004

Młoda artystka przed Pałacem Zimowym

Młoda artystka przed Pałacem Zimowym

Drugi dzień pobytu w Petersburgu przeznaczamy na Ermitaż. Nieco wcześniej zwiedzamy inne atrakcje miasta. Oglądamy Cerkiew Isaaka, Miednyj Wsadnik, zjadamy niedobre hamburgery w parku i wypijamy pyszne piwko, oczywiście Baltika 3 (nasz nowy faworyt wśród rosyjskich piw).

Strasznie kombinujemy przy zakupach biletów do Ermitażu, aby nie płacić ogromnych sum dla innostrańców. Załatwiają to oczywiście nasze padrugi.
(więcej…)

Dzień drugi 28.07.2004

Przyjeżdżamy do Petersburga. Wychodzą po nas Ela i Natasza, nasze dwie rosyjskie przyjaciółki. Twierdzą, że nawet nie wyglądamy na zmęczonych. Dobra nasza.

Jeszcze ciągle świeży i czyściutcy - foci Weissman

Jeszcze ciągle świeży i czyściutcy – foci Weissman

W mieszkaniu u Nataszy odpoczywamy, coś zjadamy, kąpiemy się oczywiście i wyruszamy na podbój miasta. Zwiedzamy cudny Petersburg, Spas-Na-Krowi, kramiki pod cerkwią,
(więcej…)

Dzień pierwszy 27.07.2004

Na dworcu w Brześciu (Białoruś)

Na dworcu w Brześciu (Białoruś)

Krakowski dworzec. Właśnie minęła północ. Jeszcze tylko zdjęcie przedwyjazdowe upamiętniające nas świeżutkich i wypoczętych i możemy rozpocząć wyprawę na Syberię.

A oto nasza ekipa: Ania i Laura (czyli aktualne mamafoto.pl, wówczas jeszcze wyłącznie foto :) ), Asia, Dorotka, Ania „Bydlę”, Astronom, Weissman i Piotrek.

W polskim pociągu świętujemy po raz kolejny imieniny Ań. Wypijamy pierwszego „lytra” – porzeczkowa.

(więcej…)

Follow

Get every new post on this blog delivered to your Inbox.

Join other followers: